palanty z Solnej k/Sztokholmu: “Popisujac sie tzw. erudycja, chybil Pan celu.
Krupinszczyzna oznacza bowiem cos innego, niz krupinskizmy.
Mowiac krotko i upraszczajac nieco sprawe: krupinskizm to jest konkretny (np. w formie wiersza, rysunku itp) przejaw krupinszczyzny. Krupinszczyzna to abstrakcja – krupinskizm to konkret. “
Jedynym znanym mi krupińskizmem w konwencji pańskiej tzw. erudycji jest powiedzenie “nie kracz, Słowik“. Reszta to arogancka i całkiem nieabstrakcyjna krupińszczyzna. Czy zechciałby pan popisać się tzw. erudycją i porównać trockizmy z trockińszczyzną?
Upraszczając jak pastuch krowie: o ile termin “michnikowszczyzna” obejmuje całokształt działalności znanego historyka, o tyle konkretnym, jak to pan raczył ująć, pojedynczym michnikizmem można by wg pańskiej konwencji nazwać mantrę o “ludziach honoru”. O pojedynczym wydaniu GW raczej nie mówimy “michnikizm” ino michnikowszczyzna. Podobnie nie określaliśmy żadnego “konkretnego” przejawu gomułkowszczyzny jako gomułkizm tylko ogólnie – gomułkowszczyzną.
Czy “Pan Tadeusz” jest mickiewiczyzmem
He he he A może “konkretnym” mickiewiczyzmem 
By the same token przy podrożeniu pojedynczego “konkretnego” artykułu każdy szambista mówi chyba o “drogiźmie” zamiast drożyzny
No, ale prawdopodobnie i to jest zbyt zawiłe dla fachowca od szamb
with the stick up his ass. Najprawdopodobniej popieprzyło się coś panu z anglicyzmem lub rusycyzmem. O ile anglicyzm można utworzyć od angielszczyzny, o tyle trudniej byłoby z utworzeniem słówka na “konkretny” przejaw polszczyzny. Polonizm
Wg ekspertów pochodzi od Polonii he he he
Czytaj dalej…
Najnowsze komentarze